Tymon: Tato, bedziemy polowac, az bedzie ciemno i strzelimy dzika i zjemy go na kolacje.
ja: OK, fajnie.
Tymon [30 minut pozniej]: Tato, juz nie chce dzika na kolacje, moge zjesc pomidora. Jedziemy do domu?

[2008-05-26]

   

Odwiedziny od maja 2003: [14522]
Myśli Bieżące:: [212]
Zeznania: [1122]

Same Bzdury

Apoezje: [7]
Wierszydła: [21]
Animalizacje: [5]
Bzdury Właściwe: [8]
Dramaty: [2]

Małżeńskie Dialogi Około Północy: [80]
Rozmowy z Dzieckiem: [56]
Mjuzik: [9]
C[z]ytaty: [030725]
Garfield codzienny
Konotacje: [17]
Zdjęcia Tymona

 
Rozmowy
z Dzieckiem
Czasem dzieci przemawiają ludzkim głosem...
Wybierz rozmowę: