[przy miażdżącym wkładzie Marcina Olaka]

Zwracam się z uprzejmą prośbą do szanownego zarządu o podjęcie działań substytucyjnych w zakresie obiektu, który zważywszy na miażdżącą przewagę elementów wołowych jak również etiologię, z taksonomicznego punktu widzenia, powinien być klasyfikowany jako krowa, co jest jednak dość daleko posuniętą symplifikacją.
Ze szczególną emfazą pragnąłbym unaocznić fakt, że wspomniany byt jest zdecydowanie niejednorodny, przy czym niespójność tyczy się zarówno składu chemicznego jak i ontogenezy materii odcinka piersiowego. Denaturacja owej struktury jest implikowana przez ingerencję chirurga plastycznego, który zaimplementował ciała obce w postaci silikonowych miseczek wokół tkanki tłuszczowej wymion: przedniego prawego, przedniego lewego, tylnego prawego i tylnego lewego.
Wprowadzone modyfikacje struktury organicznej nie dość, że w istotny sposób zdekonstytuowały moją krowę w aspekcie formalnym, w znacznej mierze zmieniając percepcje jej seksualności w populacji okolicznych byków, co z kolei pociągnęło za sobą w konsekwencji obniżenie akceptacji miejscami przechodzące w agresję u innych krów z mojej obory, to jeszcze zdeprecjonowały ją jako prowajdera płynnej wydzieliny gruczołów mlecznych.
Skłonny byłbym zatem za pewną dopłatą wymienić wzmiankowany obiekt na analogiczny z zastrzeżeniem, że w żadnym wypadku nie będę tolerował podobnych przejawów dominacji aspektów somatycznych nad pragmatycznymi.

   

Odwiedziny od maja 2003: [14522]
Myśli Bieżące:: [212]
Zeznania: [1122]

Same Bzdury

Apoezje: [7]
Wierszydła: [21]
Animalizacje: [5]
Bzdury Właściwe: [8]
Dramaty: [2]

Małżeńskie Dialogi Około Północy: [80]
Rozmowy z Dzieckiem: [56]
Mjuzik: [9]
C[z]ytaty: [030725]
Garfield codzienny
Konotacje: [17]
Zdjęcia Tymona

 
Same Bzdury
Czasami coś przychodzi do głowy.
Czasami nie.
Czasami lepiej,
żeby nie przychodziło...
Wybierz bzdurę: